Odśnieżanie chodnika przy bloku i kamienicy: jak przygotować pierwszą akcję zimową

Odśnieżony chodnik przed budynkiem, łopata do śniegu i zaspa – odśnieżanie chodnika przy bloku i kamienicy

Odśnieżanie chodnika przy bloku wydaje się proste, dopóki nie spadnie pierwszy śnieg. Rano okazuje się, że łopaty leżą w piwnicy, a piasek zbił się w bryłę. Pierwsza akcja zimowa bywa najtrudniejsza, bo wypada, zanim ktokolwiek wszedł w zimowy rytm. Dla zarządu wspólnoty, zarządcy albo właściciela kamienicy to dobry powód, żeby uporządkować przygotowania jeszcze jesienią, kiedy jest spokojniej, a pogoda sprzyja pracy.

Poniżej plan pierwszej akcji zimowej przy bloku, kamienicy i na osiedlu. Pokazuje, co przygotować przed pierwszym śniegiem, jak podzielić teren, w jakiej kolejności odśnieżać i czym posypywać chodnik. Na końcu jest krótka lista kontrolna do obejścia budynku.

Co znajdziesz w artykule

Czas czytania: ok. 9 min

  1. Zanim spadnie pierwszy śnieg: co przygotować jesienią
  2. Mapa terenu: chodniki, wejścia, dojście do wiaty i miejsca na śnieg
  3. Sprzęt oraz zapas piasku i soli na całą zimę
  4. Kolejność prac w dniu opadów: od wejść do chodnika
  5. Posypywanie: kiedy piasek, a kiedy sól
  6. Po opadach: błoto, piasek na klatce i odwilż
  7. Lista kontrolna przed pierwszym śniegiem
  8. Pytania o odśnieżanie chodnika przy bloku

Zanim spadnie pierwszy śnieg: co przygotować jesienią

Pierwszy śnieg bywa kapryśny. W jednym roku przychodzi pod koniec jesieni i znika po kilku godzinach, w innym spada dopiero w środku zimy. Czasem pada w nocy i do rana zamarza. Jesień daje zwykle jeszcze trochę zapasu, więc przygotowania warto zrobić bez pośpiechu. Wystarczą trzy rzeczy: ustalić, które fragmenty terenu będą odśnieżane, sprawdzić sprzęt i uzupełnić zapas piasku.

To także dobry moment na dwa krótkie obchody: jeden po deszczu, drugi po zmroku. Po deszczu widać, gdzie stoi woda, a właśnie w takich miejscach pojawi się pierwsza ślizgawica. Po zmroku łatwo ocenić oświetlenie, bo zimą dzień jest krótki, a ciemny kawałek ścieżki łatwo przeoczyć nawet po odśnieżeniu. Całość jest jednym z elementów przygotowania budynku do zimy, obok sprawdzenia wejść, rynien i drzwi do klatki.

Mapa terenu: chodniki, wejścia, dojście do wiaty i miejsca na śnieg

Najprostszym narzędziem jest plan terenu, nawet narysowany odręcznie. Zaznacza się na nim wejścia do klatek razem ze schodami i pochylniami oraz główny chodnik od ulicy. Dochodzą dojście do wiaty śmietnikowej, wejścia do piwnic od strony podwórka, zjazdy do garaży i ścieżki, którymi mieszkańcy skracają sobie drogę. Warto dorysować miejsca, w których woda z rynien spływa na chodnik, bo tam lód tworzy się najszybciej i trzyma najdłużej.

Dojście do wiaty łatwo przeoczyć, choć mieszkańcy chodzą nim codziennie, często z workiem w ręku. Na planie powinno mieć takie samo znaczenie jak wejście do klatki.

Osobno planuje się miejsca na odgarnięty śnieg, bo zimą okazuje się, że śniegu jest dużo, a miejsca zaskakująco mało. Najlepiej sprawdzają się trawniki i szersze pasy zieleni, z których roztopy nie wrócą na chodnik. Śniegu nie układa się na włazach, studzienkach, hydrantach i kratkach ściekowych, przy drzwiach do klatki ani na dojściu do wiaty. Trzyma się go też z dala od młodych krzewów i żywopłotów, które mogą się łamać pod ciężarem zbitej zaspy. Na ciasnym podwórku kamienicy warto wskazać te miejsca jeszcze jesienią, żeby w środku zimy nie przestawiać gór śniegu z kąta w kąt.

Sprzęt oraz zapas piasku i soli na całą zimę

Sprzęt sprawdza się w październiku, kiedy wszystko jeszcze da się uzupełnić na spokojnie. Przy bloku podstawowy zestaw to szeroka łopata do śniegu albo zgarniacz, twarda miotła i skrobak lub łamacz do lodu. Do posypywania przydaje się szufla do piasku i pojemnik, z którego da się rzucać materiał na chodnik. Na większym terenie dochodzi odśnieżarka. Warto ją uruchomić na próbę, bo silnik po miesiącach postoju nie zawsze zapala za pierwszym razem. Łopaty ze złamanym trzonkiem lepiej wymienić teraz niż w dniu opadów.

Zapas piasku i ewentualnej soli powinien być suchy. Mokry piasek zbija się i zamarza w pryzmie, a wilgotna sól zlepia się w grudy. Oba materiały trzyma się więc pod dachem, w workach lub zamykanej skrzyni, w miejscu dostępnym także przy zaspach. Zwykle lepiej sprawdza się piasek o grubszych, ostrych ziarnach niż bardzo drobny, taki jak z piaskownicy. Zapas lepiej policzyć z naddatkiem, bo przy dużych opadach materiał schodzi szybciej, niż się wydaje, a w środku zimy bywa trudniej o dostawę. Punktem odniesienia może być zużycie z poprzedniego sezonu.

Kolejność prac w dniu opadów: od wejść do chodnika

Przy pierwszych opadach kolejność ma większe znaczenie niż tempo. Zaczyna się od miejsc, w których jest najwięcej ruchu i największe ryzyko poślizgu, czyli od wejść do klatek, schodów i pochylni. Potem odśnieża się główny chodnik od ulicy do wejść, następnie dojście do wiaty śmietnikowej oraz wejścia do piwnic i garaży. Na końcu przychodzą ścieżki boczne i skróty. Dzięki takiemu porządkowi nawet przy niewielkiej obsadzie jest bezpiecznie tam, gdzie chodzi najwięcej osób.

Przy dłuższych opadach lepiej odgarniać śnieg etapami niż czekać na koniec śnieżycy. Cienką warstwę zdejmuje się łatwo, a śnieg ubity butami i kołami wózków szybko zamienia się w twardą skorupę, którą później skuwa się z trudem. Dobrze też, żeby wejścia były wolne, zanim mieszkańcy zaczną wychodzić do pracy i szkoły, więc pierwsze przejście najlepiej zaplanować rano, przed największym ruchem.

Odgarnia się szeroko, tak by dwie osoby mogły się wyminąć z torbą albo wózkiem. Śnieg układa się na wyznaczonych miejscach zamiast pod ścianą budynku, bo po odwilży woda może moczyć mur. Przy odśnieżaniu osiedla ciągów komunikacyjnych jest wiele, więc teren dzieli się na strefy. Całość wygodniej powierzyć jednej ekipie, jak przy odśnieżaniu i sprzątaniu osiedli w Bydgoszczy, gdzie ta praca łączy się z koszeniem i grabieniem w pozostałych porach roku.

Posypywanie: kiedy piasek, a kiedy sól

Posypywanie chodnika piaskiem ma jedną dużą zaletę: działa od razu. Ziarna dają przyczepność na lodzie i ubitym śniegu, a przy tym nie niszczą zieleni ani nawierzchni. Piasek nie topi jednak lodu, więc warstwa powinna być cienka i równa. Posypuje się nią miejsca newralgiczne: wejścia, schody, pochylnie, zakręty ścieżek i okolice rynien. Najlepiej robić to po odgarnięciu śniegu, bo piasek wysypany na grubą warstwę śniegu niewiele daje.

Sól topi lód, ale przy budynku mieszkalnym ma sporo wad. Może szkodzić trawnikom i krzewom, do których spływa z roztopami, a także kostce i betonowi. Roznoszona na butach trafia na klatkę, gdzie zostawia białe zacieki i brudzi posadzkę. Słabnie też przy silnym mrozie, czyli wtedy, kiedy byłaby najbardziej potrzebna. Jeśli sól w ogóle jest używana, to oszczędnie i z dala od zieleni, a wybór materiału warto omówić z zarządem przed sezonem. Przy zamarzniętych kałużach najpierw kruszy się lód łopatą lub skrobakiem, a dopiero potem posypuje miejsce piaskiem.

Po opadach: błoto, piasek na klatce i odwilż

Po opadach praca się nie kończy. Najbardziej zdradliwa jest odwilż, po której przychodzi nocny przymrozek: woda z topniejących zasp rozlewa się po chodniku, a nad ranem zamarza w gładką taflę. Wtedy warto ponownie posypać najbardziej śliskie miejsca, zwłaszcza przy wejściach, schodach i pod rynnami. Przydaje się też odkopanie kratek i wpustów, żeby woda miała dokąd odpłynąć. Pomaga w tym jesienne sprzątanie liści na osiedlu, bo kratki oczyszczone z liści w listopadzie nie zatykają się tak łatwo w styczniu.

Druga sprawa to klatka schodowa. Z butów spada śnieg, woda, piasek i sól, a przy odwilży dochodzi błoto z trawników, więc strefa przy drzwiach jest zimą mokra, brudna i śliska. Piasek działa na posadzce jak papier ścierny, dlatego przy wejściu przydaje się mata, a zimą warto zaplanować częstsze sprzątanie klatek schodowych, przynajmniej w strefie przy drzwiach. Po zimie piasek, który został na chodnikach i trawnikach, zbiera się grabiami lub zamiata, zanim wejdzie do budynku na butach.

Lista kontrolna przed pierwszym śniegiem

Przed pierwszymi opadami dobrze obejść teren z prostą listą. Zajmuje to kilka minut, a pozwala uniknąć nerwowego szukania łopat w dniu pierwszej śnieżycy:

  • łopaty, zgarniacze, miotły i skrobaki do lodu są całe i stoją w miejscu, do którego łatwo dojść nawet przy zaspie
  • piasek, a w razie potrzeby sól, leżą w suchym, przykrytym miejscu i jest ich z zapasem
  • plan terenu z wejściami, dojściem do wiaty i kolejnością prac jest gotowy i znany osobom, które będą odśnieżać
  • wskazano miejsca na odgarnięty śnieg, z dala od wejść, wiaty, włazów, kratek i hydrantów
  • kratki ściekowe i wpusty przy chodnikach są oczyszczone z liści
  • oświetlenie przy wejściach i na ścieżkach działa, a stopnie i pochylnie są całe
  • przy drzwiach do klatki leży mata, a w klatce czekają miotła i mop na pierwsze mokre dni
  • wiadomo, gdzie zgłasza się śliskie miejsce lub zasypane dojście

Po pierwszej akcji zimowej warto zapisać kilka uwag: gdzie śnieg leżał najdłużej, które miejsca były najbardziej śliskie i ile piasku zeszło. Do następnych opadów plan można wtedy poprawić zamiast zaczynać od zera.

Pierwsza akcja zimowa nie musi być dla zarządu kłopotem, jeśli teren jest rozpisany, sprzęt gotowy, a kolejność prac ustalona, zanim spadnie śnieg. Jeśli potrzebna jest pomoc przy odśnieżaniu w Bydgoszczy i utrzymaniu terenu wokół budynku, można skontaktować się z firmą Czysto tu i tam. Firma zajmuje się sprzątaniem części wspólnych budynków mieszkalnych, odśnieżaniem oraz utrzymaniem terenów zielonych w Bydgoszczy i okolicach, między innymi w Fordonie, Osielsku i Białych Błotach.

FAQ

Pytania o odśnieżanie chodnika przy bloku

Krótkie, praktyczne odpowiedzi na pytania o pierwszą akcję zimową przy bloku i kamienicy.

Najlepiej jak najwcześniej, tak by wejścia do klatek i główny chodnik były wolne, zanim mieszkańcy zaczną wychodzić do pracy i szkoły. Pierwsze przejście obejmuje wejścia, schody i pochylnie, a dopiero potem ścieżki boczne. Jeśli śnieg wciąż pada, lepiej przejść teren kilka razy po cienkiej warstwie, niż czekać do końca opadów, bo ubity śnieg szybko zamienia się w lód.

Przy budynkach zwykle lepiej sprawdza się piasek, bo daje przyczepność od razu i nie szkodzi zieleni ani nawierzchni. Sól topi lód, ale może szkodzić trawnikom, krzewom i kostce, jest wnoszona na butach do klatki i słabnie przy silnym mrozie. Jeśli sól jest używana, to oszczędnie i z dala od zieleni, a wybór materiału warto omówić z zarządem przed sezonem.

Najlepiej na trawnikach i szerszych pasach zieleni, z których woda z roztopów nie wróci na chodnik. Nie układa się go na wejściach, dojściu do wiaty, włazach, studzienkach, hydrantach i kratkach ściekowych, a także z dala od młodych krzewów, które mogą się łamać pod ciężarem zaspy. Na ciasnym podwórku kamienicy warto wyznaczyć takie miejsca jeszcze jesienią, zanim spadnie pierwszy śnieg.

Tak, bo to jedno z najczęściej używanych dojść: mieszkańcy chodzą tam codziennie, często z workiem w ręku, a śliska ścieżka jest wtedy szczególnie niebezpieczna. Dlatego warto umieścić je wysoko w kolejności prac, zaraz po wejściach do klatek i głównym chodniku. Dobrze, by było wolne także w dni odbioru odpadów, kiedy ruch przy wiacie bywa większy.

Jesienią sprawdza się oświetlenie przy wejściu, stan stopni i pochylni oraz to, dokąd spływa woda z rynien, bo tam najszybciej tworzy się lód. Przy drzwiach warto położyć matę, a w zasięgu ręki mieć miotłę, łopatę i skrzynkę z piaskiem, żeby pierwszą ślizgawicę dało się opanować od razu. W klatce przydaje się częstsze zamiatanie i mycie pierwszej strefy posadzki, bo trafiają tam piasek, sól i woda.

Czysto tu i tam

Używamy ciasteczek, żeby sprawdzać, ile osób odwiedza naszą stronę (Google Analytics), oraz mierzyć i dopasowywać nasze reklamy w Google (Google Ads). Dane trafiają do Google. Bez Twojej zgody nie włączamy ciasteczek statystycznych ani reklamowych, a strona działa normalnie. Google może wtedy dostać tylko podstawowy sygnał o wejściu na stronę i niektórych działaniach na niej (m.in. adres podstrony, adres IP, kliknięcie numeru telefonu, wysłanie formularza), bez ciasteczek.

Możesz zaakceptować wszystko, odrzucić wszystko albo wybrać w Ustawieniach. Decyzję zmienisz w każdej chwili ikoną ciasteczka w lewym dolnym rogu strony.

Jak Google przetwarza dane · Polityka prywatności