
Sprzątanie klatki schodowej zimą wygląda inaczej niż latem. Do budynku wnosi się piasek, sól i błoto pośniegowe, a z każdej pary butów kapie woda. Wystarczy kilka dni odwilży albo opadów śniegu, żeby parter był mokry i zapiaszczony, a na posadzce zostały szare smugi i biały nalot. Dla zarządu wspólnoty, zarządcy albo właściciela kamienicy to nie tylko kwestia wyglądu, ale też trwałości posadzki i bezpieczeństwa na schodach. Dobrze urządzone wejście zatrzymuje sporą część brudu, zanim ten dojdzie na wyższe piętra. Koniec października to dobry czas, żeby przygotować klatkę, zanim spadnie pierwszy śnieg.
Poniżej opisano, skąd zimą bierze się brud, jak urządzić strefę wejścia, jak często myć schody i czym usuwać biały nalot po soli. Jest też mowa o bezpieczeństwie na mokrej posadzce i o tym, co zrobić po zimie. Na końcu znajduje się krótka lista kontrolna do przejścia przed sezonem i w jego trakcie.
Co znajdziesz w artykule
- Skąd zimą bierze się brud na klatce: piasek, sól i woda z butów
- Strefa wejścia: wycieraczka na zewnątrz, mata w środku i wiatrołap
- Jak często myć klatkę zimą i co sprzątać na bieżąco
- Biały nalot po soli: jak go usuwać z różnych posadzek
- Bezpieczeństwo: mokra posadzka i oznaczenia
- Po zimie: generalne mycie i odświeżenie wejścia
- Lista kontrolna zimowego sprzątania klatki
- Pytania o sprzątanie klatki schodowej zimą
Skąd zimą bierze się brud na klatce: piasek, sól i woda z butów
Źródło problemu jest zwykle na zewnątrz. Chodniki przy blokach i kamienicach są zimą posypywane piaskiem, grysem, a czasem także solą. Po odwilży powstaje z tego mieszanina, która klei się do podeszew. Każdy lokator wnosi jej odrobinę, ale przy wielu mieszkańcach te ilości szybko się sumują. Dlatego błoto na klatce schodowej pojawia się najpierw tuż za drzwiami, a potem ślady rozchodzą się po schodach, półpiętrach i korytarzach. Dużo zależy więc od tego, jak wygląda odśnieżanie chodnika przy bloku: im mniej śniegu i błota leży przed wejściem, tym mniej ląduje w środku.
Każdy z trzech składników robi coś innego. Piasek działa jak drobny papier ścierny: rozcierany podeszwami rysuje i matowi posadzkę, zwłaszcza gładką. Sól rozpuszcza się w wodzie z butów, a po wyschnięciu zostawia na podłodze białe plamy i zacieki. Woda i błoto sprawiają z kolei, że posadzka jest śliska i długo schnie. Sól na klatce schodowej jest mniej widoczna niż piasek, ale jej ślady wracają po każdym wyschnięciu posadzki, jeśli nie zostały dokładnie zmyte.
Strefa wejścia: wycieraczka na zewnątrz, mata w środku i wiatrołap
Najprostszym sposobem na to, by w środku było czyściej, jest zatrzymanie brudu przy drzwiach. Sprawdza się układ dwustopniowy. Na zewnątrz leży twarda wycieraczka albo ruszt, o które można zdrapać grube błoto i śnieg z podeszew. Za drzwiami układa się chłonną matę, która wchłania wilgoć i drobny piasek. Mata wejściowa do bloku powinna być na tyle duża, żeby każdy wchodzący zrobił na niej kilka kroków, a nie tylko przestąpił jej róg.
Jeśli w budynku jest wiatrołap, to właśnie on przyjmuje pierwsze uderzenie brudu, więc warto, by miał własną matę i osobne miejsce w planie sprzątania. Zimą trzeba też pilnować, żeby maty leżały płasko i miały antypoślizgowy spód, bo zawinięty róg to prosta droga do potknięcia. Brudną matę wytrzepuje się i odkurza, a gdy nasiąknie wodą, zdejmuje do wyschnięcia albo zamienia na suchą. Przemoczona przestaje chłonąć i sama zaczyna rozsmarowywać brudną wodę.
W kamienicach, w których drzwi wejściowe prowadzą od razu na schody, miejsca na dużą matę bywa mniej. Wtedy lepiej położyć węższą matę dopasowaną do progu niż małą, która ucieka spod nóg.
Jak często myć klatkę zimą i co sprzątać na bieżąco
Jednej liczby dla wszystkich budynków nie ma. Rytm zależy od liczby mieszkańców, od tego, czy jest wiatrołap, i od pogody: w tygodniu z odwilżą i deszczem brud przybywa znacznie szybciej niż w suche, mroźne dni. Ogólne zasady rytmu opisuje wpis o tym, jak często należy sprzątać klatkę schodową w bloku i kamienicy, a zimą ten rytm warto nieco zagęścić. Po dniach z opadami albo roztopami opłaca się dodać przejście po parterze i najniższych kondygnacjach, bo tam brud kumuluje się najszybciej.
Przydaje się też podział na mycie i krótkie sprzątanie bieżące. Przy stałej obsłudze budynku, takiej jak sprzątanie klatek schodowych w Bydgoszczy, zimą liczą się właśnie krótkie przejścia między myciami. Obejmują one zamiatanie piasku przy wejściu, zbieranie kałuż i oczyszczenie dolnej części szyby w drzwiach wejściowych. Do tego dochodzi przecieranie poręczy i klamek, bo zimą dotyka ich więcej mokrych dłoni i rękawiczek.
Przy samym myciu warto trzymać się stałej kolejności: najpierw zamiatanie albo odkurzanie na sucho, potem mycie na mokro. Piasek na mokrej posadzce rysuje ją pod mopem, a woda z piaskiem zostawia smugi. Zimą woda w wiaderku brudzi się bardzo szybko, więc wymienia się ją, zanim zrobi się szara, a mop wyciska się mocno, żeby nie zostawiał kałuż.
Biały nalot po soli: jak go usuwać z różnych posadzek
Biały nalot to zwykle wyschnięta sól z butów, czasem z domieszką osadów z twardej wody. Najlepiej zacząć od profilaktyki: im szybciej sól zostanie zmyta, tym mniej jej wsiąka w posadzkę i tym łatwiej schodzi. Nieraz wystarcza mycie czystą, ciepłą wodą, którą trzeba często wymieniać, i wytarcie posadzki do sucha. Sól rozpuszcza się w wodzie, a zostawiona na wilgotnej podłodze wraca w postaci plam po wyschnięciu.
Gdy plamy zostają, dobór środka zależy od rodzaju posadzki. Szkliwiony gres i terakota zwykle dobrze znoszą łagodne środki do usuwania osadów mineralnych, które mają odczyn kwaśny, o ile producent posadzki nie zaleca inaczej. Lastryko, beton i kamień naturalny, na przykład marmur czy wapień, są wrażliwe na kwasy, które matowią i wytrawiają ich powierzchnię. Tam sięga się po środek neutralny, przeznaczony do danego materiału. Dotyczy to także domowych sposobów: ocet i środki odkamieniające są kwaśne, więc na wrażliwych posadzkach lepiej ich nie stosować.
Kwasów nie lubią też fugi cementowe, więc preparaty odkamieniające stosuje się punktowo i po użyciu spłukuje czystą wodą. Nowy środek sprawdza się najpierw na małym, mało widocznym fragmencie, a różnych preparatów nie miesza się ze sobą. W razie wątpliwości co do rodzaju posadzki najbezpieczniej zacząć od środka neutralnego, a dopiero potem sięgać po mocniejszy. Szersze omówienie tego, jakie środki czystości są najlepsze do klatek schodowych, znajduje się w osobnym wpisie.
Bezpieczeństwo: mokra posadzka i oznaczenia
Zimą na klatce jest ślisko znacznie częściej niż latem: mokre podeszwy, kałuże przy wejściu i świeżo umyta posadzka tworzą razem niebezpieczne połączenie. Najbardziej narażone są wejście, wiatrołap i pierwsze stopnie, zwłaszcza gdy posadzka jest gładka, jak polerowany gres czy lastryko. Dlatego kałuże zbiera się od razu, a nie dopiero przy kolejnym myciu.
Podczas mycia ma znaczenie ilość wody i kolejność prac. Mocno wyciśnięty mop zostawia mniej mokrej powierzchni, więc posadzka szybciej schnie. Schody myje się etapami, na przykład od jednej strony, tak by zawsze zostawał suchy pas do przejścia. W widocznym miejscu przy wejściu na klatkę i przy schodach staje tabliczka ostrzegawcza o mokrej podłodze, którą zdejmuje się dopiero wtedy, gdy posadzka wyschnie. Mycie najlepiej planować na pory, w których po klatce chodzi mniej osób.
Bezpieczeństwo to także drobiazgi: maty przylegające do podłogi, pewna poręcz, wyraźnie widoczne pierwsze i ostatnie stopnie oraz działające oświetlenie. Zimą ciemno robi się wcześnie, a mokre schody w półmroku łatwo przeoczyć.
Po zimie: generalne mycie i odświeżenie wejścia
Choć do wiosny jeszcze daleko, warto od razu uwzględnić ją w planie sezonu. Gdy czas posypywania chodników solą i piaskiem dobiega końca, czyli zwykle w marcu albo kwietniu, przychodzi pora na gruntowne mycie. Bieżące sprzątanie nie sięga wszędzie: w narożnikach, przy listwach, w fugach i w rowkach schodów zostaje piasek i osad z soli, które przez całą zimę się nawarstwiały. Z generalnym myciem warto poczekać do końca przymrozków, żeby nie robić go dwa razy. Nie warto go jednak odkładać zbyt długo, bo zalegający piasek wciąż rysuje posadzkę.
Takie mycie zaczyna się od zamiecenia i odkurzenia schodów od góry do dołu. Potem myje się posadzkę razem z listwami przypodłogowymi i dolnymi partiami ścian, które zimą są zachlapane. Dochodzą szyby i ramy drzwi wejściowych oraz klamki, poręcze i domofon. Osobno zajmuje się wiatrołapem i matami: wycieraczkę oraz matę czyści się gruntownie albo wymienia, jeśli sezon ją zniszczył. Przy okazji warto obejrzeć posadzkę i fugi, a odpryski, ubytki i trwałe przebarwienia zgłosić zarządcy, zanim zaczną się powiększać.
Lista kontrolna zimowego sprzątania klatki
Przed sezonem i w jego trakcie warto przejść klatkę z prostą listą. Zajmuje to kilka minut, a pozwala niczego nie pominąć:
- na zewnątrz leży twarda wycieraczka, a za drzwiami chłonna mata dopasowana do progu
- maty leżą płasko, nie ślizgają się i nie są przemoczone
- piasek i kałuże przy wejściu są zbierane na bieżąco
- przed myciem posadzka jest zamieciona na sucho, a woda w wiaderku często wymieniana
- biały nalot po soli jest zmywany środkiem dobranym do rodzaju posadzki
- po myciu posadzka jest wytarta albo oznaczona tabliczką o mokrej podłodze
- poręcze, klamki i dolna część szyb w drzwiach wejściowych są regularnie przecierane
- na wiosnę zaplanowano generalne mycie klatki i wejścia
Zimowe sprzątanie klatki nie musi być dla zarządu kłopotem, jeśli wejście jest dobrze zabezpieczone, a rytm mycia dopasowany do pogody. Jeśli potrzebna jest pomoc przy utrzymaniu czystości klatek i pozostałych części wspólnych, można skontaktować się z firmą Czysto tu i tam. Firma zajmuje się sprzątaniem klatek schodowych i części wspólnych budynków mieszkalnych oraz odśnieżaniem w Bydgoszczy i okolicach, między innymi w Fordonie, Osielsku i Białych Błotach.
FAQ
Pytania o sprzątanie klatki schodowej zimą
Krótkie odpowiedzi na praktyczne pytania o sól, piasek, maty i mycie klatki w sezonie zimowym.
Stałej liczby nie ma, bo wszystko zależy od liczby mieszkańców, pogody i tego, czy w budynku jest wiatrołap. W mokre dni najwięcej brudu zbiera się na parterze i najniższych kondygnacjach, więc tam sprzątanie ma być częstsze niż na wyższych piętrach. Dobrze sprawdza się stały rytm podstawowy z dodatkowym przejściem po dniach z opadami albo odwilżą.
Na początek zwykle wystarcza czysta, ciepła woda i wytarcie posadzki do sucha, bo sól rozpuszcza się w wodzie. Uporczywy nalot na szkliwionym gresie i terakocie można usunąć łagodnym środkiem do osadów mineralnych, zgodnie z instrukcją producenta. Na lastryku, betonie i kamieniu naturalnym unika się kwasów i stosuje środek neutralny. Każdy nowy preparat warto najpierw sprawdzić na małym, mało widocznym fragmencie.
Tak, jeśli jest dość duża i regularnie czyszczona. Twarda wycieraczka na zewnątrz zdrapuje grube błoto, a chłonna mata za drzwiami zbiera wilgoć i drobny piasek, więc mniej brudu trafia na schody. Przemoczona mata przestaje działać, dlatego trzeba ją wytrzepać, odkurzyć albo zamienić na suchą. Mata nie zastąpi mycia, ale wyraźnie je ułatwia.
Szkliwiony gres i terakota są zwykle odporne na sól, choć jej białe plamy trzeba regularnie zmywać. Lastryko, beton i kamień naturalny są bardziej porowate i chłoną wilgoć, więc sól może zostawiać na nich przebarwienia, które trudno usunąć, a piasek dodatkowo rysuje powierzchnię. Na takich posadzkach tym ważniejsze jest szybkie zbieranie piasku i zmywanie soli. W razie wątpliwości co do materiału warto sprawdzić zalecenia producenta posadzki albo zapytać zarządcę budynku.
Najlepiej wtedy, gdy minie okres przymrozków i posypywania chodników solą i piaskiem, zwykle w marcu albo kwietniu. Warto poczekać do końca roztopów, żeby nie robić gruntownego mycia dwa razy, ale nie odkładać go zbyt długo, bo zalegający piasek dalej rysuje posadzkę. Termin dobrze ustalić z wyprzedzeniem i powiadomić mieszkańców ogłoszeniem na klatce.
